środa, 22 stycznia 2014

Acne Derm

Krem Acne Derm zalecany jest przy trądziku pospolitym, przebarwieniach i zaskórnikach. W moim przypadku testowanie trwało niecały miesiąc i miało pomóc w walce z przebarwieniami i zaskórnikami na twarzy, natomiast na plecach z trądzikiem. Krem stosowałam raz dziennie na noc.
Pierwsze wrażenie po nałożeniu kremu: cera mocno zmatowiona i ściągnięta. Odczuwalne w pierwszej chwili pieczenie ustępuje po kilku minutach, a skóra staje się widocznie jaśniejsza.
Efekt złuszczania naskórka pojawił się po niecałym tygodniu, przy czym trzeba pamiętać o ciągłym nawilżaniu, w moim przypadku był to olej arganowy.
Po upływie miesiąca cera wyglądała lepiej; rozjaśniona, koloryt wyrównany, ale zaskórniki jak były, tak są. Prawdę mówiąc byłam bardzo zadowolona z wyglądu mojej cery podczas stosowania tego kremu, jednak nie trwało to długo ze względu na mój okropny nałóg masakrowania sobie twarzy (trądzik neuropatyczny).
Wracając do efektów, trądzik na plecach nie ustąpił, chociaż w czasie kuracji przybrał łagodniejszą formę. Jednak muszę przyznać, że moje smarowanie pleców nie było systematyczne. Przy codziennym nakładaniu kremu na twarz i plecy jedna tubka starczała zaledwie na tydzień, co cenowo wychodziło mało opłacalnie.
Podsumowując: jeśli macie problemy z przebarwieniami i łagodnym trądzikiem na twarzy, to warto wypróbować ten krem. Na większe powierzchnie np. plecy- nie polecam, myślę, że lepszym rozwiązaniem będą kwasy, cenowo wyjdzie trochę drożej, ale efekt jest gwarantowany. Zresztą codzienne smarowanie pleców jest bardzo niewygodne.

Cena 20g: ok. 23zł

wtorek, 21 stycznia 2014

Nails

jako bazę pod czerwony brokatowy lakier z Golden Rose nr 121 użyłam czerwonego lakieru Inglot nr 183biały lakier z Wibo nr 25 brokatowy lakier Wibo nr 6


lakier hybrydowy wykonany przez znajomą

caviar manicure, jasny róż Bell nr 19, kawior z Charm Limit

zestaw z Charm Limit nr 13
                                          pomarańczowy OPI, nude + kalka z miki mouse


















french lakierami z Inglota + top hybrydowy

żółty essence nr 05 destination sunshine, ombre robione gąbką: fiolet essence nr 26 break through, miętowy essence nr 53 you belong to me





Planuje zakup lakierów hybrydowych, jednak nie mogę się zdecydować ze względu na różnorodność opinii.
Wydaje mi się, że dobrze zainwestować w dobrą bazę i top, a kolory wybrać tańsze innej firmy.
Możecie coś polecić?

sobota, 23 lutego 2013

Cellulite&Coffee

Witajcie!
Zgodnie z obietnicą naturalne sposoby na walkę z cellulitem, najczęstszym problemem kobiet, bo dotyka aż 80-90%!

Zacznijmy od tego czym jest cellulit, żeby wiedzieć jak z nim walczyć.
Cellulitem nazywamy problem o charakterze metabolicznym, który dotyczy patologii komórek tłuszczowych, tkanki łącznej i zaburzeń w mikrokrążeniu.
Często mylony z pojęciem cellulitis, które oznacza zakażenie bakteryjne tkanki podskórnej.

Podział cellulitu na podstawie jego lokalizacji i pochodzenia:
  • hormonalny (tzw. "uda bryczesowe" lub ramiona w zaawansowanym stadium)
  • spowodowany zakłóceniami w krążeniu (nogi)
  • powierzchniowy (na brzuchu, spowodowany stresem)
  • głęboki na brzuchu (genetycznie, problemy hormonalne lub trawienne)
Czynniki sprzyjające powstawaniu:
  • przede wszystkim jest on uwarunkowany hormonalnie
  • ciąża
  • dojrzewanie
  • menopauza
  • tabletki antykoncepcyjne
  • terapia hormonalna zastępcza
  • otyłość
  • zaburzenia krążenia
  • zaburzenia układu nerwowego
  • niektóre leki
  • siedzący tryb życia!
  • spadek tkanki mięśniowej, przyrost tłuszczowej
  • zwiotczenie mięśni
  • stres
  • palenie papierosów
Jak z nim walczyć?
  • zbilansowana dieta (uwaga na owoce)
  • aktywny tryb życia (TAK: pływanie, rower, marsz, NIE: bieganie i ćwiczenia siłowe!)
  • peelingować (peeling kawowy, przepis podam niżej)
  • masować (okrężnymi ruchami, możemy wykorzystać do tego celu bańkę chińską)
  • smarować kremami ze składnikami aktywnymi.

Największy wpływ mają składniki aktywne usprawniające krążenie i działające przeciwobrzękowo:
flawonoidy (rutyna, kwercytyna. hesperydyna, kemferol), kofeina, teofilina, escyna, ruskogenina.
Natomiast na natychmiastowy efekt poprawy wyglądu skóry mają składniki aktywne wpływające na sensorykę skóry np. kwas mlekowy, kolagen, olej z pestek słonecznika.

Najlepszymi substancjami / ekstraktami są algi i kawa ponieważ wykazują działanie wielokierunkowe.

PEELING KAWOWY

Trzeba uważać żeby nie pobrudzić całej łazienki i nie zapchać odpływu, bo pod tym względem peeling jest dosyć uciążliwy. Jednak wybaczam mu to i stosuje go raz w tygodniu, pomimo tego, że nie mam problemu z cellulitem, to działam zapobiegawczo ;) 
Moja skóra po nim jest mięciutka, dobrze nawilżona i napięta. Dodatkowo: pachnie kawowo, a świadomość, że zrobiłam go sama i nie ma żadnych zbędnych chemikaliów satysfakcjonuje mnie jeszcze bardziej.
Oczywiście w zależności od potrzeb możecie modyfikować przepis. Ja na całe ciało używam następujących proporcji i starcza mi na jedno użycie:
  • 5 łyżeczek kawy mielonej (używam kawy ze zużytych kapsułek do ekspresu)
  • 2 łyżeczki soli morskiej lub cukru
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • 1 łyżeczka oleju migdałowego (może być zwykła oliwka, olej kokosowy)
  • dolewamy wodę, tak by powstała gęsta masa albo ulubiony żel do mycia ciała



 Możemy również do naszego peelingu dodać kilka kropel olejku eterycznego. Najlepsze wyniki osiągniemy dzięki:
olejkowi eterycznemu z jałowca, cytryny, pomarańczy, grejpfruita, lawendy, cynamonu.

Nakładamy peeling od kostek do pośladków i każdą nogę masujemy przez około 5 min, nie spłukujemy i zajmujemy się resztą ciała, by peeling jak najdłużej się zaprzyjaźniał z naszą skórą :) Gdy nałożymy na całe ciało, spłukujemy letnią wodą i cieszymy się nawilżoną, napiętą i miękką skórą.

Jednak pamiętajmy, że samym peelingiem cellulitu się nie pozbędziemy.
Kluczową rolę odgrywają ćwiczenia na mięśnie pośladków, które powinnyśmy wykonywać 3 razy w tygodniu przez około 20 min. Polecam ćwiczenia Mel B na pośladki, sama wypróbowałam i po tygodniu widać już efekty. Zatem do dzieła!


Dajcie znać czy macie własne sposoby na redukcję cellulitu.
Enjoy!

sobota, 5 stycznia 2013

Black and shine

Aktualnie to mój ulubiony kolor na paznokciach, do wszystkiego pasuje, jest elegancki, ale żeby nie było zbyt nudno, to jeden paznokieć jest pomalowany lakierem z kolorowym cofetti. Jednak na moich zajęciach praktycznych nie są mile widziane ciemne kolory, dlatego nie mogę sobie na nie pozwolić zbyt często.
  • baza odżywka Eveline 8w1
    dzięki niej moje paznokcie są twardsze i zdrowsze i zdecydowanie mogę ją polecić, jednak trzeba z nią uważać bo czytałam opinie, że nie wszystkim służy
  • dwie warstwy czarnego lakieru Wibo lakiery Wibo są tanie, szybko schną, mają witaminy i stosunkowo długo się utrzymują na paznokciach, pędzelek wygodny i duża wybór kolorów
  • lakier nawierzchniowy Essence nail art (02 cicrus confetti) minusem jest trudność w zmywaniu, ale wystarczy namoczyć wacik płynem do zmywania, przyłożyć do paznokcia, owinąć folią i pozostawić na 5-10min
  • na koniec szybkoschnący topcoat z Essence szybko schnie, jeżeli wcześniejsze warstwy są odpowiednio suche






Let it snow

Śniegu nie ma, a ja wam dzisiaj pokażę na ochłodzenie makijaż fantazyjny zainspirowany Katosu. Uwielbiam jej makijaże, dlatego na zajęciach z makijażu postanowiłam się sprawdzić w jej propozycji. Opłacało się bo dostałam 6stkę :)
Może go wykorzystacie na karnawał :)




środa, 2 stycznia 2013

Zimowa pielęgnacja cery

Wiele z Was ma problem z przesuszoną skórą podczas okresu zimowego, jak temu zaradzić? Musimy pamiętać o złuszczaniu warstwy rogowej naskórka ( przynajmniej raz w tygodniu) i jej odpowiednim codziennym nawilżaniu. 

Moim ulubionym peelingiem jest morelowy Soraya. Nadaje się do każdego rodzaju skóry, świetnie wygładza, a przy tym pięknie pachnie. Posiada ekstrakt z owoców moreli i zmielone łupiny orzecha włoskiego. Wydaje mi się, że może być zbyt ostry dla delikatnej, naczynkowej cery, jednak przy mojej sprawdza się idealnie. Cera po nim jest gładka i rozjaśniona.


W zimę, gdy moja cera jest podrażniona do demakijażu używam płynu micelarnego Be Beauty, który jest tani, popularny i dobrze nawilża.
 

Następnie na twarz nakładam olej kokosowy, delikatnie masuje i zmywam twarz przy pomocy ściereczki z mikrofibry. Ten sposób jest naprawdę genialny, szczególnie w okresie kiedy cera jest przesuszona od mrozów i ogrzewania. Na skórze powstaje okluzyjny film, który pośrednio nawilża, wygładza, zmiękcza i kondycjonuje. Za sprawą ściereczki z mikrofibry zaskórniki znikają. Jestem zachwycona tym olejem, bo jest w 100% naturalny, nie zawiera konserwantów i substancji zapachowych, które dodatkowo podrażniają skórę. Jak na razie nie planuje się z nim rozstawać. Trzeba jednak uważać, ponieważ okluzyjny film może zapychać cerę tłustą.
Uwaga: przy cerze tłustej warto zamienić olej kokosowy na inny olej zawierający więcej wielonienasyconych kwasów tłuszczowych- tzw. schnący (np. lniany, jojoba, sojowy, z konopii, z czarnuszki, z pestek: arbuza, malin, truskawki, winogron)




Jeśli macie bardzo suchą skórę możecie wypróbować kremu Bambino, a na uporczywe suche skórki wazelinę.


Mam nadzieję, że przyda się Wam ten post i wypróbujecie mój sposób na pielęgnację twarzy. Może macie własny sposób i polecacie jakieś kosmetyki do codziennej pielęgnacji ?

piątek, 28 grudnia 2012

Let's get it started!

Witajcie :)

Jestem studentką kosmetologii i postaram się Wam przybliżyć nieco ten magiczny świat kosmetologii z mojego punktu widzenia (o ile moje lenistwo mi na to pozwoli!). Będę zamieszczać kosmetyczne ciekawostki (o maskach, peelingach, zabiegach), makijaże krok po kroku (a jak nie będzie czasu to sam efekt końcowy), a nawet recenzje używanych kosmetyków. Ubiegam pytania: nie jestem profesjonalną wizażystką, ukończyłam jedynie dodatkowo kurs przedłużania rzęs. Wiedzę wynoszę z uczelni i powszechnego źródła wiedzy jakim jest internet.